niedziela, 9 września 2012

Pora się przywitać / Recenzja lakieru Bell Air Flow


Nadszedł czas, żeby się przywitać i jakoś zacząć, nie po raz pierwszy, bo wcześniej też próbowałam swoich sił w blogowym świecie. 
A więc macie do czynienia z dziewiętnastolatką, która od października zaczyna studia na kierunku lekarsko-dentystycznym na CMUJ i jest z tego powodu bardzo zadowolona, chociaż pewnie po pierwszym miesiącu jej się odechce. Oprócz tego już niebawem będę dzielić swoje życie między rodzinę, studia, cudownego chłopaka, w którym jestem do szaleństwa zakochana i blogiem, na którym zamierzam pokazywać wszystko, to co jest dla mnie ważne.
Nigdy nie umiałam gotować, a wyprowadzając się od rodziców będę musiała temu podołać, więc będę się dzieliła prostymi przepisami, dzięki którym nie zagłodzę się na śmierć, wyrafinowane dania to nie będą, ale zawsze coś. 
Oprócz tego na pewno jakieś nowinki zarówno anatomiczno-medyczno-dentystyczne wprost z uczelni, jak i modowe, zakupowe bądź kosmetyczne wieści, zatem o wszystkim po trochu. 

***

Jak na razie w moim koszyczku znajduje się 14 lakierów do paznokci, ale wciąż ich przybywa.
Więc najwyższa pora na recenzję jednego z nich, który niedawno odkryłam.
Ostatnio byłam na weselu i potrzebny był mi czerwony lakier, który dobrze współgrałby z kwiatuszkami na mojej sukience i wtedy w moje ręce wpadł lakier firmy Bell z serii Air Flow.

      
  Cena: 10 zł (ja kupiłam w promocji za 5,99zł)

Co sądzi Aga: Nie sądziłam, że za taka cenę można dostać tak dobry jakościowo lakier. Żeby ładnie pokryć paznokcie kolorem wystarczyła jedna warstwa. Co do szybkości, w jakiej się wysuszył też nie można mieć pretensji. Myślałam, że wytrzymałość musi być słaba, bo w końcu wszystko nie może być idealne. I w tej kwestii strasznie się zdziwiłam, lakier trzymał się 5 dni bez żadnych odprysków (pokryłam go jedną warstwą bezbarwnego lakieru), dopiero szóstego dnia widoczne były drobne mankamenty. Przy zmywaniu też nie robił żadnych problemów. O tym czy paznokcie pod nim faktycznie oddychają, tak jak zapewnia producent, raczej nie będzie mi dane się przekonać, chociaż rzeczywiście po zmyciu lakieru wyglądały bardzo ładnie. 

Ocena: 5+  

Od razu po tym, jak odkryłam, że te lakiery naprawdę zasługują na uwagę, kupiłam sobie dwa inne z tej samej serii jeden szary, a drugi miętowy. 


Powinny być równie dobre.  ;]   
Może kiedyś wykupię całą serię, a jest ich 36, tylko niektóre kolory są do siebie strasznie zbliżone.


A jakie są Wasze ulubione lakiery do paznokci? 
Też lubicie lakiery z tej serii?

39 komentarzy:

  1. ładny kolor :) a lakiery z tej serii są bardzo fajne szkoda tylko , że w Naturze kosztują dwa razy tyle co w Biedronce no ale.. nie może być za dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może w najbliższym czasie zrobią znowu taki promocyjny szał ;] to dokupimy sobie wszystkie do całej kolekcji 36-ściu lakierów

      Usuń
  2. świetny ten lakier, a gdzie go mogę dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Naturze na pewno i niedaleko mnie jest drogeria Jaśmin, tam tez można szukać, bo też się na nie natknęłam, ale w zwykłej cenie. Ja wyczaiłam w Biedronce, jak kupowałam salaterki na sałatkę ;p w Rossmanie raczej próżno szukać, w ogóle tam jest bardzo mało produktów z Bell

      Usuń
  3. W takim razie powodzenia i wytrwałości życzę! :) Czerwień na pazurkach.. mrrr :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że dopiero się rozkręcasz trzymam kciuki w takim razie :)
    Jestem bardzo zainteresowana nowinkami anatomiczno-medycznymi i z przyjemnością będę je czytała :)

    Piękny odcień ma ten Twój czerwony lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś tak wyszło, że poprzedni portal, na którym miałam bloga strasznie mnie zirytował ;p
      specjalnie dla Ciebie będę pisać notki wprost z prosektorium ;]

      Usuń
  5. witaj witaj..zobaczysz jak tutaj jest fajnie..ja sie uzalezniłam praktycznie. dzieki za odwiedzinki i mam nadzieje że nie na jednych odwiedzinach się skończy :* buziaki zycze wielu sukcesów na blogu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już od pierwszego dnia doceniłam jakoś blogspot'a i jestem bardzo zadowolona ;]

      Usuń
  6. Czerwień jest przepiękna :) I choruję ostatnio na tego szaraka z Bell :D Miętą też bym nie pogardziła choć mam już podobną z Inglota :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapowiadają się faktycznie ładnie, ale na razie żadnego z nich nie miałam jeszcze na paznokciach ;]

      Usuń
  7. Och dziękuje, a czemu zmieniałaś bloga ?:) Tak co do mojej twórczości praktyka czyni mistrza, jestem wdzięczna za stałe odwiedziny czytanie i za wszystko.
    Niedokladna26

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Onet zbyt mocno mnie irytował i sprawiał ostatnimi czasy, że odechciewało mi się wszystkiego na tym portalu, a tu jest zdecydowanie lepiej i mam nadzieję, że będę tu dłużej ;]

      Usuń
  8. gdzie jest CMUJ :D? i co to w ogole jest :D? powodzenia zycze w nowym zyciuzD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagielońskiego - to skrót nazwy Akademii Medycznej w Krakowie
      dziękuję ;]

      Usuń
  9. Pokaż jeszcze miętowy i szary. Szczególnie ta mięta mnie mocno kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. witamy w blogowym swiecie :)a lakiery sliczniutkie

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten pomarańczowy, jest cudny:) Również wystawiłam o nim post na blogu:)

    Obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne kolory ! chyba się już uzależniłam od lakierów do paznokci i ciągle mi mało :D dziękuje pięknie i również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio zaczęłam powiększać swoją kolekcję i na pewno przy okazji kolejnych kosmetycznych zakupów skuszę się na parę nowych ;]

      Usuń
  13. chciałam kupić te lakiery z Bell ale nie zdążyłam- wyprzedane.. a teraz żałuję bo są śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najpierw kupiłam ten czerwony, bo akurat był mi niezbędny, a w ciągu dwóch dni wróciłam po dwa pozostałe, chociaż żałuję, że zostały tylko te, bo byłam zdecydowana kupić wszystkie odcienie, jakie będą dostępne ;p

      Usuń
  14. ha! mam ta miętową zieleń - kolor fantastyczny, trwałość w stosunku do ceny też na plus! Wyrwałam w Biedronce po promocji :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zdziwiłam, że za taką cenę można dostać tak znakomitą jakość ;] też się wtedy załapałam, ale mięta jeszcze nie zagościła na moich paznokciach, czeka na swój debiut ;p

      Usuń
  15. ja mam taką ciemną czerwień i na moich paznokciach po kilku godzinach już się ściera :( no ale niestety taki urok pazurków

    OdpowiedzUsuń
  16. na pewno recenzja sie pojawi nie martw sie ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawe jak ta mięta wygląda na paznokciach :)

    http://karmellove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. na pewno kiedyś się skuszę ale narazie jestem wierna Golden Rose ;)))

    obserwuję ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. miło mi ze dodalas mnie do blogrolla, mam nadziej ze bedziesz czasem zaglądac:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana moją recenzję suchego szamponu Syoss możesz przeczytać tutaj-->http://glamourka89.blogspot.com/2012/07/syoss-suchy-szampon-anti-grease.html
    Zapraszam do lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  21. love the first shade of red!

    xx
    www.pretpenser.com
    www.pretpenser.com
    www.pretpenser.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Super kolorki ;) Muszę też jakieś nowe lakiery zakupić ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;) + Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miętowy bardzo mi się podoba. Czerwony też fajny... nie taki krwisty a jednak intensywny

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładne kolorki, ja muszę się przyznać, że żadnego z Bell nie mam ;)
    Lubię Golden Rose, Rimmel. Dziękuję za obserwowanie, odwdzięczam się:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne kolorki, zwłaszcza miętowy i wrzosowy :)




    www.perfection-and-harmony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj!!!

    Lubie bardzo lakiery z Bell sa tanie i dobrej jakosci :)

    Zapraszam do mnie w wolnej chwili :*

    OdpowiedzUsuń