Dzień dobry! Coraz chłodniejsze i mniej słoneczne dni nie nastraja zbyt pozytywnie, więc musiałam sobie jakoś umilić ostatnie chwile przed rozpoczęciem studiów, z tej okazji w sobotę obrabowałam drogerię, a wczoraj spędziłam z moim ukochanym cały dzień buszując po sklepach, żeby uzupełnić swoją jesienno-zimową garderobę, ale o tym w kolejnym poście.
Nowe nabytki kosmetyczne prezentują się następująco:
Moja kolekcja lakierów pokazywana niedawno powiększyło się dzięki zakupom z czternastu do dziewiętnastu sztuk.
Najbardziej ciekawi mnie ceglastoczerwony topper przełamany pomarańczowymi, zielonymi i złotymi drobinkami, który już niebawem z pewnością wypróbuję.
Miałyście któreś z tych produktów? Jesteście z nich zadowolone?



